Polish English French German Spanish Russian Chinese (Simplified) Japanese Hindi Arabic
Polish English French German Spanish Russian Chinese (Simplified) Japanese Hindi Arabic
Dział 1Pamiątki: Małe Ojczyzny Świat Rodziców, Dziadków... Wspomnienia rodzinne, osobiste...

Mała Ojczyzna Kunów, historia polskiej rodziny i z Argentyny otrzymane Pamiątki…

Zgłaszający Eksponat:
Tadeusz Wysocki
podziel się z innymi:

Kunów n/rzeką Kamienną Polska, historia polskiej rodziny i z Argentyny otrzymane Pamiątki…

 

Nazywam się Tadeusz Wysocki, nazywany przez przyjaciół Max.

Oto historia mojej najbliższej rodziny, którą chciałbym podzielić się z bliskimi i z innymi, prosząc o pomoc w odnalezieniu rodzinnego gniazda rodziny z XVIII wieku:

# Mój tata Jan Wysocki, w młodości nazywany również jako Marian, urodził się dnia 07.09.1916 w Kunowie, małym i historycznie bardzo starym miasteczku w centralnej Polsce koło Ostrowca Świętokrzyskiego i Kielc, notowanym jako miasto od wieku XIV. Tata mój był jedynym dzieckiem Józefa Wysockiego pochodzącego z tego Kunowa z wielopokoleniowej rodziny artystów kamieniarzy kunowskich, oraz jego żony Józefy Tomasik. Jako młody człowiek Tata Jan Wysocki walczył w II Wojnie Światowej jako partyzant i oficer Batalionów Chłopskich, związanych z ugrupowaniami Armii Krajowej – nosił partyzanckie pseudonimy “Łoś” i “Step”, wielokrotnie ranny szczęśliwie przeżył wojnę, otrzymując po wojnie wiele odznaczeń wojskowych i cywilnych, w tym główne militarne odznaczenie w Polsce – Virtuti Militari.

W roku 1938 Tata ożenił się w Kunowie z moją Mamą – Halina Wysocka z domu Słotwińska, s.v. Myszkowska, urodzona dnia 22.04.1920 roku w Kunowie z rodziców – Wiktor Słotwiński i Janina Słotwińska z domu Myszkowska. W tym miasteczku Kunowie urodziły im się dwoje pierwszych dzieci, które nie przeżyły II wojny światowej: Józek – Józef Wysocki, ur. w r. 1939, zginął w roku 1945 wraz z kilkoma miejscowymi dziećmi od wybuchu znalezionego przez dzieci w lesie granatu, oraz Elżunia – Elżbieta Wysocka, ur. w r. 1942, która zmarła jako 10-miesięczne niemowlę.

Dwoje dzieci Jana i Haliny Wysockich urodzonych później (Tata z z rodziną wyjechał na 2 lata w rejon Pomorza) – w roku 1946 na świat, w miejscowości Karolówka na Pomorzu koło Koszalina – parafia Rymań, przyszła moja rodzona siostra Barbara, teraz zamieszkała w Paryżu pod nazwiskiem Barbara Wysocka – Leguay (artystka, śpiewaczka, b. solistka Operetki Warszawskiej) ; ja urodziłem się w mieszkaniu rodziców w Koszalinie (ulica Zwycięstwa, naprzeciwko kościoła, którego widok przez okno na ulicę pamiętam jako mały berbeć) w niezapisanym i niezapamiętanym dniu urodzenia końca grudnia 1949 roku i zapisanym w oficjalnych dokumentach miasta Koszalina jako dzień 01.01.1950. Po roku rodzina wróciła z Koszalina powrotnie do Warszawy. Po rozwodzie z Haliną, z drugiego małżeństwa Taty Jana Wysockiego – z Marią Oleszczuk urodziły się Tacie Janowi dwie córki, nasze siostry przyrodnie: Małgorzata Wysocka – Kobylińska ur. w r. 1956 w Warszawie, oraz Anna Wysocka – Seroczyńska ur. w r. 1958 w Warszawie. Najlepszym Taty Jana przyjacielem z Kunowa ostatecznie zamieszkałym również w Warszawie był Marian Strużycki. Tata Jan Wysocki odszedł był kilka lat temu, pochowany jest na cmentarzu w Warszawie w Alei Zasłużonych dla Walki o Niepodległość Polski.

Linia męska bezpośrednich przodków (nad równie ważną linią damską pracuję):

## Dziadek mój Józef Wysocki, syn Ignacego Wysockiego zapisanego w księgach parafialnych Kunowa, przy wpisie urodzenia i chrztu synka Ignacego podany jako – “Mający kamieniarz z Kunowa” lat 39, urodził się w Kunowie w dnia 14.01.1849 roku o godzinie 8.00 rano, z ojca Ignacego Wysockiego (lat 29) oraz matki Franciszki Mireckiej (lat 27), a świadkami chrztu Dziadka Józefa byli przyjaciele rodziny Jakub Szafrański (lat 30) oraz Paweł Szurek (lat 30), podani jako Mieszczanie z Kunowa, rodzicami chrzestnymi byli przyjaciele rodziny Józef Brzęczkowski oraz Antonina Styczkowska / Steczkowska / Szyszkowska (?), akt urodzenia / chrztu Józefa Wysockiego podpisał Ksiądz Jan Dąbrowski, Proboszcz. Pierwsze i jedyne dziecko Dziadka Józefa – synek Marceli Wysocki ur. w r. 1903 i zmarł jako 3-miesięczne niemowlę, żona Dziadka Elżbieta p.v. Kępińska również zmarła w r. 1914. Nie mając męskiego potomka Dziadek Józef zdecydował się na powtórny ożenek w wieku 66 lat, w r. 1915, z 18-letnią Józefą Tomasik z tegoż Kunowa, i szczęśliwie jedyne ich dziecko – syn przyszedł na świat w roku 1916. Był nim właśnie mój Tata Jan Wysocki. Dziadek Józef Wysocki, pragnąc uczcić pamięć równie ukochanej pierwszej żony Elżbiety postawił ku w Kunowie ku pamięci o niej kamienny pomnik, który tamże stoi do dziś.

Bratem Józefa Wysockiego był Julian Wysocki, który miał dwóch synów: Jana Wysockiego ur. w r. 1888, i Władysława Wysockiego ur. w r. 1890. Władysław walczył o odzyskanie przez Polskę niepodległości po I Wojnie Światowej w legionach Piłsudskiego, zginął na polu walki w roku 1920.

Dzieła kamieniarskie dziadka Józefa Wysockiego i jego brata Juliana Wysockiego z Kunowa są wymieniane w encyklopediach – potwierdzone jest, że były eksportowane za granicę, a ich wytwory kamieniarskie zdobiły między innymi znany Most Kierbedzia w Warszawie, zniszczony niestety w czasie II Wojny Światowej.

Stryj Julian Wysocki pożegnał  się z tym światem w roku 1905 na dworcu kolejowym w Petersburgu – został napadnięty i zamordowany, obrabowany z dużej ilości rubli, kiedy wracał do domu w Kunowie po kolejnej transakcji dostawy rzeźb kamiennych do odbiorców w Rosji Carskiej, wykonanych w pracownik kamieniarskiej w Kunowie przez siebie i swojego brata Józefa, mojego dziadka.

### Pradziadek mój Ignacy Wysocki, syn Marcina Wysockiego zapisanego w akcie urodzenia/chrztu parafii Kunów jego synka Ignacego jako ojciec “Kamieniarz z Kunowa”, urodził się dnia 29.01.1820 o godzinie 17.00 w tym Kunowie w domu numer 124 z ojca Marcina Wysockiego (lat 39) podany Jako “Obywatel Miasta Kunowa”, oraz z matki Anny Wysockiej z rodziny Żyglickich (lat 30), a świadkami chrztu byli przyjaciele rodziny Józef Łęcki (lat 40, “Mayster Bractwa Kamieniarskiego w Kunowie”), oraz Stanisław Kaniewski (lat 40, “Mayster Bractwa Kamieniarskiego w Kunowie”) – parafialny wpis chrztu podpisał Ksiądz Jan Łępicki “Pleban Parafii Kunowskiej sprawiający obowiązki Urzędnika Stanu Cywilnego”, oraz własnoręcznie podpisał ojciec nowo narodzonego dziecka Marcin Wysocki. W roku 1845 Pradziadek Ignacy Wysocki wziął ślub w tymże kościele parafialnym w Kunowie z Franciszką Mirecką.

Brat (cioteczny) pradziadka Ignacego Wysockiego – Jordan Szczęsław Wysocki, urodzony w pobliskim Pińczowie w roku 1839, był geografem, był również oficerem walczącym w Powstaniu Styczniowym (lata 1863-4), po klęsce powstania został zmuszony przez władze carskiej Rosji do emigracji – wyjechał w roku 1864 do Paryża, a następnie osiedlił się w roku 1867 w Argentynie pod argentyńskim nazwiskiem Jordan [Czeslaw] Wysocki, gdzie zmarł w roku 1883 jako wybitny i zasłużony obywatel Argentyny, kartograf, architekt i specjalista od wojskowości, nagrodzony wieloma medalami Argentyny.

#### Prapradziadek mój Marcin Wysocki, syn Kazimierza? Wysockiego, urodził się w miejscowości …….. (gniazdo rodzinne tej rodziny Wysockich ………) około roku 1780. W roku 1809 prapradziadek Marcin Wysocki zawarł ślub w kościele w Kunowie z Anną Siemieńską (wdowa po mężu Siemieńskim) z domu Żyglicka, świadkami ślubu byli przyjaciele rodziny Jan Kwoczyński i Szymon Cichosz. W kunowskim zapisie parafialnym ślubu z Anną prapradziadek Marcin Wysocki zapisany został jako Gen. – (Gnosus, Generosus, szlachcic, szlachetnie urodzony?) obywatel Kunowa (niestety, żadne dokumenty o pochodzeniu Marcina Wysockiego się nie zachowały, choć księdzu proboszczowi lub kanceliście parafii Kunów tego typu dokumenty przez Marcina musiały być przedstawione przy tym parafialnym zapisie jego aktu małżeństwa).

##### Praprapradziadek mój Kazimierz? Wysocki, syn …….., urodzony w roku……., w zachowanej ustnej pamięci rodzinnej wywodził swój ród i gniazdo rodzinne z miejscowości Wysock/Wysocko/Wola Wysocka/…….? (koło Lwowa?), gdzie rodzina Wysockich posiadała przed ok. 1805 roku swój dom rodzinny i majątek – prawdopodobnie byli właścicielami kamieniołomu lub części kamieniołomu – piaskowca? – bo w tym kamieniu się specjalizowali. Po opuszczeniu rodzinnego gniazda ta rodzina Wysockich ostatecznie osiedliła się w Kunowie k/Ostrowca Świętokrzyskiego na początku XIX wieku, właśnie tam, gdzie były pokłady słynnego piaskowca kunowskiego, a więc do miejsca, gdzie mieszkali inni członkowie rodziny Wysockich. Z pamięci rodzinnej wiadomym nam jest, iż Kazimierz? Wysocki i jego cała rodzina Wysockich została zmuszona do opuszczenia rodzinnego gniazda w …………, po skonfiskowaniu rodzinnego majątku i wszelkich tytułów przez władze carskiej Rosji jako karę za udział członków rodziny, na początku XIX wieku, w Kampanii Napoleońskiej przeciwko Rosji pod sztandarami Francji i Napoleona Bonapartego.

Niestety, wszystkie rodzinne dokumenty uległy zniszczeniu w czasie II wojny światowej w pożarze rodzinnego domu w tymże Kunowie.

Rodzina Wysockich w Kunowie była w badanym XIX wieku bardzo liczna, ponieważ tradycją było, iż lokalne rodziny miały po kilkoro dzieci. W zapisach metrykalnych rodzin Wysockich w parafii Kunów z XIX wieku spotkałem się z następującymi osobami, przyjaciółmi wszystkich rodzin Wysockich w Kunowie, zapisanych w metrykach członków rodzin Wysockich jako świadkowie urodzeń i chrztu, czy rodzice chrzestni, oraz świadkowie wpisów małżeństwa członków rodziny Wysockich z Kunowa, np:

# Zapis z 1870 roku: Józef Fornalski lat 23, Wincenty Mirecki lat 28, Franciszka Cichosz lat 32, Anna Cichosz lat 32, Ignacy Pałkiewicz, Franciszka Żabińska

# Zapis z 1824 roku: Wojciech Myszkowski lat 50, Jan Siemiński / Siemieński (?) lat 63

# Zapis z 1867 roku: Józef Cichosz lat 30, Michał Rakoszy – Rakoczy (?) lat 30, Antoni Kłosiński, Maryanna Rakoszna

# Zapis z 1869 roku: Władysław Strużycki lat 40, Józef Cichosz lat 40, Antoni Dąbrowski

# Zapis z 1864 roku: Antoni Nowasiński (?) lat 30, Franciszek Markowski lat 30, Franciszek Cichosz, Helena Mazanna (?)

# Zapis z 1862 roku: Szymon Witkiewicz lat 40, Ludwik Cichosz, Marianna Cichosz

# Zapis z 1859 roku: Antoni Konarski lat 40, Józef Galiński lat 40, Antonina Lubczyńska lat 20

# Zapis z 1841 roku: Jan Biner lat 38, Jan Dąbrowski lat 38, Józef Duchnowski, Agnieszka Łuczyńska

# Zapis z 1838 roku: Franciszek Dwojak lat 36, Antoni Cichocki lat 36, Wojciech Papkowski / Paczkowski / Paszkowski (?), Anna Aniemirska / Zniemirska (?)

# Zapis z 1835 roku: Sebastian Grudziński lat 40, Jan Stromiński / Stroimski (?) lat 36, Józef Łukawski, Ewa Pilutowska (?)

# Zapis z 1833 roku: Antoni Cichocki lat 34, Marianna Golasińska (?)

# Zapis z 1830 roku: Wojciech Myszkowski lat 65, Józef Slema / Ślema (?) lat 29

# Zapis z 1828 roku: Wincenty Myszkowski lat 39, Antoni Wiśniewski lat 29, Marianna Kubicka

# Zapis z 1824 roku: Jan Szlemy Slema / Ślema (?) lat 29, Mateusz Szczurek lat 38

# Zapis z 1824 roku: Jan Slemiński / Szlemiński / Ślemiński / Siemiński lat 63, Wojciech Myszkowski lat ~ 50

Chciałbym jeszcze dodać, a propos gniazda rodzinnego mojej rodziny Wysockich: z przekazów rodzinnych został ślad informacji, że Kazimierz Wysocki wywodził się z miejscowości Wysock, Wysocko, Wola Wysocka, Wysokie…………, gdzie rodzina Wysockich była właścicielami kamieniołomu lub części kamieniołomu (piaskowca?), zarządzając i wykonując od pokoleń tradycyjną profesję kamieniarzy. Być może ta, niesprawdzona dokumentami informacja o kamieniołomie pozwoli zlokalizować to gniazdo rodzinne Wysockich z końca XVIII wieku, ich rodzinny kościół / parafię i kontynuować, z zapisami metrykalnymi i innymi, dalsze badanie historii rodziny. Za wszelką pomoc w tej lokalizacji przesyłam z góry serdeczne podziękowania!

Uwaga w sprawie Rodzinnej Epigenetyki dla nas w rodzinie i następnych pokoleń: geograficzna lokalizacja gniazd rodzinnych, lokalne obyczaje i profesje wykonywane przez członków rodziny, w tym przypadku zawody kamieniarskie, wskazują na następujące wady zdrowotne, które mogą wystąpić u członków rodziny i które winno się przedstawić lekarzom rodzinnym, przy przygotowywaniu lekarskich analiz: choroby płuc wynikające z pylicy, choroby oczu, oraz choroby kręgosłupa.

Moje badania historii bliższej i dalszej rodziny- Wysocki / Słotwiński / Myszkowski /… z Kunowa i poszukiwanie gniazda rodzinnego Wysocka/Wysocko/Woli Wysockiej/…….. chciałbym  kontynuować dla zachowania historii rodziny, jej tradycji, obyczajów i genów przekazanych nam wszystkim, ich potomkom. Za wszelkie informacje na temat historii tych rodzin i ich małych ojczyzn z góry najserdeczniej dziękuję, sam oferując innym pomoc w odkrywaniu historii ich rodzin.

Chciałbym zakończyć moją historię taką oto refleksją: Los, który tak ciężko traktował członków rodziny, kiedy to tak wiele razy męska linia tej rodziny mogła być przerwana raz na zawsze, dał mi trzech synów, urodzonych z mojej już ponad 25-letniej partnerki życiowej Marii Mioduszewskiej – Wysockiej, dr. architekta, specjalistki od architektury słonecznej (pierwszy doktorat w Polsce z tej dziedziny), oto jej webpage, gdzie znaleźć można kilka fotografii z życia naszej rodziny Wysockich: www.aasolar.pl ; Oto moi trzej synowie, nasze dzieci, duma i przyszłość rodziny:

# Maksymilian ‘Max’ Wysocki, urodzony w roku 1983 w Warszawie, teraz student ostatniego roku dziennikarstwa na UW, jego weblink: www.goldenline.pl/max-wysocki

# Dominik Wysocki, urodzony w roku 1985 w Warszawie, teraz student ekonomii w Warszawie.

# Mikołaj Wysocki, urodzony w roku 1986 w Warszawie, teraz student architektury w Warszawie.

Wyrażam nadzieję, że moi synowie i ich rodziny będą zawsze kontynuowali nasze wspólne dziedzictwo i najlepsze wartości rodzinne.

Z serdecznym pozdrowieniem dla wszystkich kochających odkrywanie i zachowanie dla innych okruchów przeszłości, “bo z nich teraźniejszość, przyszłość i wytłumaczenie wszystkiego” – to główne motto mojej wirtualnej galerii dzielenia się zbiorową pamięcią i wyobraźnią, czyli – Wirtualna Galeria Narodowa GA.PA – www.narodowa.pl = https://narodowa.pl/

Czekam na historie innych rodzin, z całego kraju i od przyjaciół ze świata, zgłaszane do galerii GA.PA

Tadeusz ‘Max’ Wysocki

Warszawa, 07/07/2007

P.S. Sławny obywatel Argentyny – jego pełne nazwisko w Argentynie JORDAN CZESLAW WYSOCKI – urodzony wcześniej w Polsce/Rosji jako JORDAN SZCZĘSŁAW WYSOCKI – odnalezione przeze mnie jego i jego rodziny pierwsze genealogiczne dokumenty w Polsce – kliknij w link!

 

_________________________________________________________________________________________________________________

W ŚLAD ZA UMIESZCZENIEM HISTORII RODZINY W INTERNETOWEJ GALERII GA.PA – NIEZWYKŁA KORESPONDENCJA I DOKUMENTY OTRZYMANE Z ARGENTYNY:


 

Dear Mr. Wysocki,

As promised, here are some files + details on the documents that I found on Jordan Wysocki’s dossier at the Archives of the Servicio Histórico del Ejército, Buenos Aires, Argentina.

Details
DSC01163 COVER of JORDAN WYSOCKI’s MILITARY FILE
DSC01166-7-8: DETAIL OF SERVICES IN THE ARGENTINE ARMY (rank, destination, date, FROM 1871 (“Alta”: Enlistment date) TO 1883 (“Baja”, retirement))
DSC01183: LETTER FROM J. WYSOCKI TO CNEL. GAINZA (ARG. MINISTER OF WAR) (1873): For medical reasons, he asks permission for a temporary sick leave
DSC01186: MEDICAL CERTIFICATE, signed by Cleto Aznino (?) says that “due to a neurosis to his heart” (?!) he should be given that permission. (August 1873)
DSC01190: LETTER FROM J. WYSOCKI TO DR. ADOLFO ALSINA, MINISTER OF WAR, BUENOS AIRES, AUGUST 1877): Letter of presentation of a number of lythographies desgined by Mr. Alberto Larsch, with his collaboration (the drawings were not on the file).
DSC01252-4: LETTER FROM ENRIQUETA K. DE WYSOCKI TO THE COMANDANCIA GENERAL DE ARMAS DE DE LA NACIÓN, BUENOS AIRES, MAY 21st, 1883 (recto-verso): Jordan Wysocki’s widow, asks for permission for his two sons (Eugenio & Juan) to attend regular courses at the Colegio Militar de la Nación at Palermo (Buenos Aires).

I am sorry for the quality of the images, I had to take them very fast and there was not enough natural light on the room…..

Please do not hesitate to write if you have any remarks or questions.

With best regards to you and your family

Maria Pagano, Argentina


Dear Mr. Wysocki,

First of all, I would like to thank you both for your response and the information you’ve shared with me. As a matter of fact, I was in the Liguria region in Italy last year. I visited the town where my Italian great-grand father was born. I had also contacted some of the inhabitants with the name Pagano on that town before leaving my country, but unfortunately only one of them agreed to hold a meeting, she was a very nice person but didn’t know much about our ancestors. So the only things I know about my great grandfather’s life in Italy are his birthday and birthplace, the name of the church where he was baptized and his parents’ names. But now I think that maybe I could find further details about his family by posting messages on US inmigration forums, maybe someone in his family emigrated to North America while he decided to come to Argentina… who knows… So thank you very much again for the link to this website.

Concerning Jordan Wysocki’s work, maybe some notes on the historical context could contribute to a better understanding of the documents I am sending to you now. As you might know, by the end of the XIXth century, the Argentinian territory as we know it today was perhaps more an “imaginary land” than an actual national territory. Many lands (esp. on the South and the North of the country) remained unknown to the authorities and most of them were occupied by indigenous tribes. In this context, what the Argentinian government during the 1870s did was to hire foreign scientists (engineers, geographers, naturalists, … mostly from European origins, such as Polish, Hungarians, French, Germans) so they would “discover” and study these unknown territories. The main goal was to make these lands a part of the Argentinian nation. Many indian tribes were therefore killed and/or imprisoned. On the other hand, it is also true that much of the knowledge we currently have about those lands is due to the very important labour of foreign scientists who, like your great great uncle, risked their lives in many occasions in these unknown and dangerous territories.

The photographs I am sending you are copies of a few pages of the “Memoria del Ministerio de Guerra y Marina” de 1873 y 1877 (“Report of the Ministry of War and Navy”, presented every year to the Argentinian Congress since 1862 – these correspond to the years 1873 and 1877). During those years a lot of work has been done in the frontier line (from small forts and trenches to railways and telegraph lines). Your great great uncle’s task was to explore unknown or relatively unknown lands and present scientific reports and maps about them to the Ministry of War (they refer mostly to topographical issues, but also include information about climate, natural species, strategic resources, etc.) According to the documents, during the year 1873 he was in charge of studying two big geographical areas in Argentina: 1) the South of the provinces of San Luis, Córdoba and Santa Fe (mid-pampas in mid-southern Argentina); 2) el “Gran Chaco” (today, provinces of Chaco and Formosa). They are really huge geographical areas and very distant to each other (+ 1.000 km.). He has to have had a very adventorous spirit so to accomplish these risky and hard tasks!!

The rest of the documents belong to the annual Report of 1877. It was called “Special Report of the Ministry of War…” as Adolfo Alsina (the Ministry of War at the time) presented it as a complementary report so to keep the Congress updated about some very strange work he was leading up in the province of BUenos Aires by then (particularly a 300 km.-long, 3 m.-deep ditch all along the province so to prevent the indian tribes from crossing this “line”, carrying the cattle they stole from the “estancias” (farms?), on their way back to their “toldos” (the place where the indians lived). Another decission this Minister took was to make the frontier line move forward. In this context, your great great uncle’s task was to accompany one of the divisions (leaded by Gral. Conrado Villegas) on an almost 2-week march on the “desert” so they could reach Trenque Lauquen (today in Buenos Aires province), the new center of command and final destination. Jordan Wysocki kept a diary of this expedition (pp. 237-251, Memoria Especial, 1877). Apparently there should be a map of his authorship of this expedition, but unfortunately it was not available in the Archives I visited, but I know for certain that there is a copy of it at the public library of the Iberoamerikansiches Institut in Berlin.

Further on, on the same Special Report of 1877 there are 2 other reports written by Jordan Wysocki concerning a) other military ‘camps’ in the Argentinian pampas, next to the one in Trenque Lauquen (Carhué y Puan); b) the road between camp Lavalle and Carhué (both in today’s province of Buenos Aires).

Last but not least, of course you can publish the photos on your web-site. In any case, maybe you could write a note refering to the institution that lend me the material, which is the Biblioteca Argentina “Dr. Juan Alvarez” of Rosario, Argentina.

Should you have any question about this documents, please don’t hesitate to write!!

Sincerely,

María Pagano.

——————-

I forgot to mention this organization in Buenos Aires, CEMLA, which provides information about inmigration towards Argentina during the XIXth century

http://www.cemla.com/busqueda.html

I’ve searched the family name “Wysocki” and 32 results were retrieved.

Unfortunately the website seems to be accesible only on a Spanish version, but maybe you can contact them to obtain further information. In any case, don’t hesitate to tell me if there’s something I could do to help. I am also in the search of information about my italian ancestors, I find it to be a fascinating experience.

You might probably know this website already

http://pilot.familysearch.org/recordsearch/start.html

(a version of both the Argentinian national census of 1869/1895 is partially available)

With best regards,

María Pagano.-

——————-

Dear M. Tadeusz Wysocki,

My name is Maria Pagano, I am from Rosario, Argentina. During the last months I’ve been doing research on Argentinian history at the end of the XIXth century –particularly on a historical process known as “the conquest of the desert”, in which Jordan Wysocki took part as a geographer and officer of the Argentinian Army. As I was googling his name in order to find biographical information, I came up with a message posted by you at http://genforum.genealogy.com/wisotsky/messages/4.html

In response to your enquiries, I wanted to tell you that I have finally found some biographical details in Spanish about your great-great uncle’s work in Argentina and that I have also photographed some of the official reports and maps that he presented to the Argentinian Ministry of War on the year 1873 (both available at the archives of a local library).

Should you be interested in viewing these documents, don’t hesitate to send me an e-mail and I would gladly share them with you.

Besides, there is also a map of his authorship + a biographical document available at the public library of the Iberoamerikanisches-Institut in Berlin.

http://www.iai.spk-berlin.de/bibliothek.html

Best regards,

María Pagano.-


Finally, you will find a series of links refering to Jordan Wyosocki:

-Parque Tres de Febrero, Parque Recoleta, Buenos Aires
I’ve seen on your website that you have already uploaded some pictures of this Park designed by Jordan Wysocki.
I wanted to share with you a few more links, particularly these two, which refer to a public official act of commemoration to J. Wysocki. It took place on July 2006
I could translate the texts into English in the next few days, if necessary!

Greetings,

María.

http://www.bsas.gov.ar/noticias/?buscando=1&buscar=Buscar&fecha_dia=27&keyword=conmemor%F3&modulo=busqueda&pid=

http://www.ccgsm.gov.ar/noticias/?modulo=ver&item_id=11&contenido_id=13303&idioma=es

http://www.jrank.org/gardening/pages/1275/Parque-3-de-Febrero.html

http://www.atp.com.ar/post/Imagenes/143652/Bosques_de_Palermo_(Buenos_Aires_-_Argentina).html

http://genarch.pl/ang/index.php?go=curiosities

Slabczynski W., PWN, “Polish travelers and discovers”, Warsaw 1973, s. 334-335.
“Polish travels to Southern America in second half of XIX century are so frequent that it is hard to remember and count them all. (…) There are specially topographists working for Argentina’s services, who rendered services in mapping many parts of Argentina, to be mentioned. Czeslaw Jordan Wysocki (b. 13.II.1839, d. 18.V.1883) was probably the most merited person in that area. He took part in Polish January Rise in 1863,then he worked as colonel in topography service and manager of Topography Institute in Buenos Aires. (…). Engineer Zdzislaw Celinski (b. 1847, d. 6.I.1929) should be deserved for topography work in Argentina too. He also took part in Polish January Rise in 1863 [and had to escape from Poland]. In some sources it is said, that Celinski was cooperated with engineer Folkierski in Peru for some time.(…)”.


This is the “biography” of the uncle Jordan Czeslaw Wysocki, the famous citizen of Argentina from the 19th century, received from the Polish Institute of Arts & Sciences of America, New York City – thank you!

Title: “Cnel. Jordan Czeslaw Wysocki” GLOS POLSKI, Buenos Aires, mayo 17 maja 1974, Nr. 20 (3448) page 7, etc.

By Estanislao Pyzik

Tadeusz Max Wysocki

Warsaw, Poland

===========================================

Tłumaczenie artykułu przez: Tadeusz Sokołowski, Warszawa

Dziękuję!

T. Wysocki z rodziną/Warszawa

===========================================

“Płk. Jordan Czesław Wysocki”

Właśnie jego wyprawa przeprowadziła eksplorację i rozeznanie wybrzeży i wysp położonych między ujściem Rio Negro i wysp Choele-Choel, której celem było opracowanie mapy badanych terenówki i ustalenie miejsc właściwych do założenia wojskowych kolonii rolnych. Wytycza ona również położenie osady Mercedes de Patagones wraz z siecią ulic w pobliżu nadbrzeża.

Ekspedycja udaje się w kierunku San Antonio, a następnie po wielu niedogodnościach, chorobach i braku wody dociera 19.VI do wybrzeża, gdzie do wody dokopuje się inż. Wysocki, pomimo opinii wielu teoretyków, dobrze znosił lokalne warunki życia, to jednak brak narzędzi pracy nie pozwolił mu praktycznie udowodnić jego twierdzeń, aż do czasu następnych wypraw.

Wysocki realizuje swoje wszystkie prace z wielkim oddaniem, jako że zamierzał kolonizować te tereny polskimi imigrantami i uczestnikami polskiego powstania 1863-4 roku z których wielu przybyło z Francji – w Marsylii funkcjonował punkt rekrutacyjny dla ochotników, którzy mogli walczyć przeciwko Paragwajczykom w wojnie trójsojuszu (Argentyna, Brazylia i Urugwaj) z paragwajskim dyktatorem Lopezem. Jednak argentyński rząd nie był skłonny udzielić zgody na projekt Wysockiego zapewne obawiając się powstania silnej grupy etnicznej w Patagonii. Przedstawia on dokładnie informację z tej ekspedycji. 17 grudnia 1881 roku, zgodnie z dekretem najwyższych władz argentyńskich, Wysocki z gubernatorem Patagonii Płk. A. Barrosem wyrusza z zamiarem przejścia odcinka drogi od dogodnego punktu nad Rio Negro aż do portu San Antonio i zbudować tam niezbędne zbiorniki na wodę, gdzie zainstalowano właściwe urządzenia do wiercenia, zgodnie z planami i instrukcjami opracowanymi przez Wysockiego. Woda pojawiła się na głębokości 80 metrów, tak jak przypuszczał Wysocki. Opisał to w swojej książce “Podróż do kraju Araukanów” pisarz dr Stanisław S. Zeballos. Idąc czasami głębokim łożyskiem rzeki Callvucura wyprawa napotkała miejsce zwane La Tolderia zbudowane niedawno przedtem przez zbiegłych indian. La Tolderia i pitna woda są dla siebie jak przysłowiowe kość i mięso. Faktycznie była tam studnia otwarta w korycie rzeki, z głębokością 36 metrów od poziomu wąwozu, mająca płynne piaski i wodę wznoszącą się okresowo do 4 metrów. Ta dokładna informacja mówi o tym, że cały teren był wyschnięty i piaszczysty, zawierający pod swoimi lodowcowymi warstwami wodne zasoby, które mogły być wykorzystane przez cywilizowanego człowieka za pomocą strumieniowych wierteł. Ta obserwacja o cywilizowanym człowieku jest smutna wobec faktu, iż car Rosji nigdy nie przebaczyłby powstańcom ani ich rodzinom (za udział w polskim powstaniu listopadowym 1863 r.), a gdyby pozwolił wrócić im do ojczyzny, to tylko zamieszkać by mogli oni w Galicji.

Podróżujący prowadzili dyskusję o możliwości natrafienia na wody gruntowe w tym niezwykle suchym rejonie, a niektórzy teoretycy byli zdania, iż zadanie to było po prostu mało realne w tamtejszych formacjach genealogicznych, ale Wysocki prezentował zdanie całkowicie odmienne. W 1881 roku zorganizował formalną ekspedycję, przeprowadził wiercenia i dotarł do wody na głębokości 80. metrów. Miejscowi Indianie byli kompletnie zaskoczeni i wykazywali ogromne zainteresowanie wobec wykonujących te prace robotników z cywilizacyjnego kręgu.

Płk. Wysocki nadal służył swojej nowej ojczyźnie. W dowód uznania za zasługi za swoje projekty dotyczące kwestii przemysłowych Argentyńskie Centrum Przemysłowe przyznaje mu dyplom swojego członka honorowego, a najwyższe władze rządowe honorują jego prace i działalność medalem honorowym na podstawie specjalnej ustawy a dnia 27.X.1881.

Z powodu różnorakich zajęć nie jestem w stanie zacytować tekstów z jego listów, ani wskazać głębiej jego motywów podejmowania kroków do powrotu do swojej ojczyzny pod rosyjską okupacją, gdzie działała okrutna władza w osobie Murawiowa (zwanego także “wieszatielem”), który w krwawy sposób traktował wielu polskich patriotów. Kuzynka, z którą często prowadził korespondencję za pośrednictwem wydawnictwa Gebethnera i Wolfa z Krakowa, aby uniknąć podejrzeń pisania bezpośrednio do niej, pisała w odpowiedzi na jeden z jego listów: “Nie ma nadziei na żadne amnestie ani pardonu, jako że car nigdy nie daruje powstańcom ani ich rodzinom, i że jeśli chciałby wrócić do kraju, to musiałby przeprowadzić się do Galicji”.

Płk. Wysocki umiera dnia 18 maja 1883 roku w mieście San Martin, jego kości spoczywają na cmentarzu La Recoleta, sekcja 21, grób numer 7.

W związku z obecnym konfliktem i niemożnością realizacji, pomnik zbudowany być może z polskiego marmuru otrzymanego w darze od odpowiedniego instytutu w Warszawie – inicjatywa została czasowo zawieszona, choć z niej nie zrezygnowano całkowicie, mając nadzieję na lepsze uwarunkowania. Mając na względzie różne prace publiczne w stolicy (Buenos Aires), a w szczególności te związane z Parkiem 3 Lutego, Argentyńsko-Polski Instytut Kultury, po zbadaniu wszystkich zaszłości, zdecydował skierować specjalne pismo do intendenta Miejskiego w Buenos Aires o następującym brzemieniu: “Argentyńskie Muzeum Społeczne, Instytut Kulturalny Argentyńsko-Polski … maj/1939 r. ….. Instytut Kulturalny Argentyńsko-Polski, którym mam zaszczyt kierować ma wśród swoich założycielskich celów utrwalać w pamięci działania podejmowane przez obywateli polskich przybyłych do Argentyny, utożsamiających się ze społecznym życiem tego wielkiego kraju. W ramach takiej intencji zwracam się do Pana o współpracę w celu upamiętnienia wybitnego Polaka, który mając za sobą wybitną działalność dla dobra niepodległości swego kraju, również we Francji, zmuszony był do emigracji podobnie jak wielu jego rodaków do różnych krajów, przybył do Argentyny w 1867 roku wraz z żoną i malutką córeczką i gdzie pozostał aż do śmierci (18 maja 1883 roku). Działalność w Argentynie tego wybitnego polskiego obywatela w nazwisku Jordan Czesław Wysocki miała charakter szczególny i bardzo różnorodny, przede wszystkim dla dobra armii, w której osiągnął stopień pułkownika inżynierów… Warto wspomnieć, iż w ramach swojej działalności radnego miejskiego Pułkownik Wysocki wielce się zasłużył, stąd tez nasz Instytut wierzy, iż władze miejskie stolicy odpowiednio upamiętnią jego historyczne zasługi. Chodzi tu o fakt, iż Pułkownik był autorem pierwszego projektu naszego Wielkiego Parku Palermo, pracy, którą powierzył mu Wielki Sarmiento, co bezdyskusyjnie potwierdza właściwa dokumentacja. W związku z tym załączony został do pisma plan tego parku, a także kwieciście napisany list wielkiego Prezydenta Sarmiento, w którym prosi on o interwencję i informacje na temat stanu wykonywania prac nad tym parkiem, aby móc skompletować dokumentację do dyskusji w Kongresie Narodowym, na podstawie opinii części deputowanych, iż prace te mogą być przyczyną nawrotu pewnych chorób w mieście, jak również przypuszczeń, iż tereny te nie nadawały się do urządzenia zdrowotnych parków. Aby Pan Indendent mógł prawdziwość i autentyczność tych twierdzeń sprawdzić, nasz Instytut gotowy jest dostarczyć wszystkie posiadane dokumentacje na ręce przez Pana wyznaczonego w tej sprawie funkcjonariusza. Skoro tylko stwierdzona zostanie szeroka i interesująca działalność Płk. Wysockiego, a w szczególności na odcinku jego pracy jako miejskiego radnego co interesuje miasto najbardziej, będę wielce zobowiązany jeśli wniosek zostanie uznany jako uzasadniony, złożony w imieniu Instytutu, któremu mam zaszczyt przewodniczyć. Instytut za moim pośrednictwem zwraca się do Pana Intendenta o wyrażenie właściwej dyspozycji, po załatwieniu wszelkich spraw formalnych z władzami miejskimi, i nazwanie ulicy wewnątrz parku imieniem Płk. Wysockiego, oraz upoważnić nasz Instytut do umieszczenia przy tej ulicy Tablicy Pamiątkowej, jak również upoważnić nasz Instytut do umieszczenia w nadającym się do tego odpowiednim miejscu popiersia pułkownika…

cd. ze strony 7:

dla upamiętnienia projektodawcy tego parku.

Jak Pan widzi panie Indendencie nasz Instytut zwraca się z prośba o potwierdzenie naszego związku pomiędzy naszymi oboma narodami, dla upamiętnienia faktu, iż w naszym kraju działali wybitni synowie polscy, kraju, który przyniósł tu inteligentną i pracowitą imigrację, która jest do dnia dzisiejszego już głęboko zakorzeniona tu w kraju, tworząc argentyńskie domowe gospodarstwa pełne najlepszych cnót oraz utożsamienia się w najlepszy sposób z nurtem naszego narodowego życia.

Z najlepszymi pozdrowieniami i szacunkiem,

Ing. Domingo Selva, Prezydent”

==

Przypomniane przez prof. Pyzika, Honorowego Prezesa, Związek Polaków w Republice Argentyny.

Elstanislao Pyzik, “Głos Polski”, Buenos Aires, mayo 17 maja 1974, Nr 20 (3448), strona 7+

=====================================================================


4.

—- Original Message —–

From: Janusz Ptak ; Buenos-Aires

To: Tadziu Wysocki

Sent: Thursday, January 24, 2008 3:21 PM

Subject: Jordan

Maxiu!

Wczoraj wpadlem do Ogrodu Botanicznego, gdzie stoi dom zaprojektowany przez Jordana.

Jest to obecnie dyrekcja Ogrodu, w ktorej czesc przeznaczona jest na ekspozycje.

Projekt zostal zgloszony w styczniu 1881 i zrealizowany miedzy kwietniem i grudniem

tego samego roku. W latach 1892-1914 mieszkal w nim dyrektor Ogrodow Carlos Thays.

Podobno w dyrekcji maja kontakt z kims z jego rodziny, sprobuje, moze sie uda.

Pozdrowienia

Janusz Ptak, Buenos Aires, Argentina


3.

—– Original Message —–

From: Janusz Ptak, Buenos Aires, Argentina

To:  Tadeusz Wysocki DHO

Sent: Thursday, December 06, 2007 7:33 PM

Subject: Prawujek Jordan Czeslaw Wysocki z Argentyny

Maxiu!

Oto owoc mojej ostatniej wizyty na cmentarzu Recoleta, gdzie lezy pochowany Twoj prawujek i chyba Jego corka i ziec. Na przyjeciu w ambasadzie nawiazalem kontakt z jakas dziennikarka, ktora miala mi dac kontakt na jego potomkow, ale jakos sie nie odezwala. Jak znajde wolna chwile, to wpadne do ogrodu botanicznego. gdzie jest budnek wzniesiony wedlug jego projektu, gdzie jak to obiecuja, bedzie mial swoje posiedzenia niedawno wybrany nowy rzad miejski.

Ciao

Janusz Ptak, Buenos Aires, Argentina


A co o ogrodzie w Buenos Aires powiedział ambasador Argentyny w Polsce?:

Carlos Alberto Passalacqua, ambasador Argentyny

W Argentynie zakochani odwiedzają park Palermo w Buenos Aires, a szczególnie jego część nazwaną Rosedal – ogród różany. Aleje wśród klombów to idealne miejsce do spacerów we dwoje. Co ciekawe, miejsce to współprojektował Polak, emigrant po powstaniu styczniowym, pułkownik Czesław Jordan Wysocki.

źródło:

http://turystyka.gazeta.pl/Turystyka/1,82269,1911774.html

Anna

———————————————————————–

1. 

—– Original Message —–

From: Janusz M. Ptak, Buenos-Aires

Sent: Friday, October 19, 2007 10:40 PM

Subject: Re: Praprastryjek Wysocki z Argentyny…

Tadziu!

Dokonalem pierwszego wypadu w poszukiwaniu sladow Twojego praprawujka tzn. wyjechalem do parku na poszukiwanie tego placyku, nazwanego Jego imieniem. No i wyobaz sobie, ze znalazlem. Oto zdjecia.

Ciao

Janusz Ptak, Buenos Aires, Argentina

———————————————

Komunikator galerii GA.PA - pole zmysłów - propozycja do wspólnego przemyślenia

Korespondencja

Website Project Created by RAW-CODE