[wpml_language_selector_widget]
Polish English French German Spanish Finnish Hebrew Swedish Norwegian Italian Czech Slovak Bulgarian Hungarian Portuguese Russian Chinese (Simplified) Japanese Hindi Arabic
[wpml_language_selector_widget]
Polish English French German Spanish Finnish Hebrew Swedish Norwegian Italian Czech Slovak Bulgarian Hungarian Portuguese Russian Chinese (Simplified) Japanese Hindi Arabic
Polish English French German Spanish Finnish Hebrew Swedish Norwegian Italian Czech Slovak Bulgarian Hungarian Portuguese Russian Chinese (Simplified) Japanese Hindi Arabic
[wpml_language_selector_widget]
Polish English French German Spanish Finnish Hebrew Swedish Norwegian Italian Czech Slovak Bulgarian Hungarian Portuguese Russian Chinese (Simplified) Japanese Hindi Arabic
Dział Section 2 — PROSZĘ KLIKNĄĆ NA TYTUŁ / FOTOGRAFIĘ DANEGO EKSPONATU — UWAGA – UKAŻE SIĘ PIERWSZA FOTOGRAFIA – JEŚLI JEST W EKSPONACIE WIĘCEJ FOTOGRAFII – POCZEKAJ NA AUTOMATYCZNE PRZEWIJANIE ALBUMU FOTOGRAFI, LUB KLIKNIJ NA KOLEJNĄ KROPKĘ POD FOTOGRAFIAMI — KLIKNIĘCIE NA UKAZUJĄCE SIĘ FOTOGRAFIE MOŻE NIEKTÓRE Z NICH NA EKRANIE WYODRĘBNIĆ I ZWIĘKSZYĆ – PODWÓJNE KLIKNIĘCIE NA NIĄ MOŻE FOTOGRAFIĘ ZWIĘKSZYĆ ZNACZNIEPamiątki Książki, Czasopisma, Mapy, Dokumenty, Powidoki... Mementos Books, Magazines, Maps, Documents, Afterimages...

Pamiątki z USA Polskie książki – “Kto urodził się Polakiem – umrze Polakiem bez względu na to gdzie Go losy życiowe zaprowadziły”

Zgłaszający Eksponat:
Anna Karpinska / USA
podziel się z innymi:

Te dwie ksiazeczki, ktore sa rzeczywiscie male /13x19x0.6cm/ kupilam na wyprzedazy garazowej w stanie Michigan bedac na wakacjach. Bylo to w roku 1996 a miejscowosc nazywala sie Manistee. Bylo tam wiele roznych staroci wartych cokolowiek i nie wartych nic. Ksiazeczki od razu wpadly nam w oko. Cena ich byla smiesznie niska, o ile pamietam $1.- za jedna. Jednak nie cena byla wazna dla nas ale to, ze wsrod ogromu tych amerykanskich rzeczy i przedmiotow znalazly sie takie dwie perelki i do tego jeszcze przemowily do nas po polsku. Gdzies tam w Manistee, w Michichan. Wyraznie ksiazeczki czekaly na nas wczasowiczow ze stanu Illinois, Polakow.
Ksiazki byly uzywane solidnie, bo widac zniszczenie zarowno okladek jak i stron.
Musialo z nich korzystac wiele dzieci, ktorych rodzice chcieli aby ich dzieci umialy po polsku. Sa tam nawet wpisane, juz prawie nieczytelne imiona i nazwiska kolejnych wlascicieli. Ksiazeczki maja ponad 100 lat, drukowane w 1899 dla potrzeb szkol polskich w Stanach Zjednoczonych.
Jaka by nie byla polska emigracja do Stanow, czy to stara emigracja sprzed 100 lat czy nowa sprzed roku, wszyscy Polacy tutaj w swojej nowej ziemi staraja sie kultywowac swoj jezyk, tradycje i obyczaje. Tak bylo jest i bedzie.
Kto urodzil sie Polakiem – umrze Polakiem bez wzgledu na to gdzie Go losy zyciowe zaprowadzily.

Anna Karpinska
usa

Korespondencja

Website Project Created by RAW-CODE